Lubiąż - prawie trzy razy większy od Wawelu, piękniejszy od Malborka, to drugi co do wielkości obiekt sakralny w Europie. Ta perła baroku nie jest usytuowana gdzieś na końcu świata lecz na Dolnym Śląsku, tuż pod Wrocławiem. Jednak klasztor, który powinien stać się atrakcją porównywalną z Wersalem, stoi wciąż pusty, zapomniany, z dala od turystycznych szlaków, bo od stuleci ciąży nad nim fatum. Pocysterskie opactwo dewastowała Armia Czerwona i naziści, którzy nie wiadomo, co tak naprawdę tutaj robili. Agenci SB i oficerowie WSW szukali tu skarbów i niszczyli go koparkami. Nieprofesjonalni naukowcy dopuścili się zaniedbań. Tuż po upadku komuny, władze państwowe oddały zabytek w podejrzane ręce. Poszukiwania złota nazistów i podziemnej fabryki. Tajne operacje SB oraz afera ART-B. Skarb wart miliony sprzedany przez bezpiekę na Zachód. Nieodkryte skrytki z dziełami sztuki. Drugie życie mnichów oraz sekrety Willmanna, śląskiego Rembrandta. To tylko kilka tajemnic, jakie odkrywają autorzy książki pt.: Lubiąż. Klasztor mrocznych tajemnic.
W maju 1945 roku w Europie umilkły działa. Zanim pochowano wszystkich poległych i pomordowanych, zanim ugaszono ostatnie pożary i odgruzowano ulice, rozpoczęły się poszukiwania skarbów kultury: dzieł sztuki, bezcennych archiwaliów i unikatowych zbiorów bibliotecznych, które Niemcy wywieźli w nieznane miejsca i nierzadko dobrze ukryli. Skarby w cieniu swastyki to pasjonująca historia grabieży i poszukiwań tych skarbów. Z książki Leszka Adamczewskiego poznamy między innymi prawdziwą historię Bursztynowej Komnaty i tajemnic austriackiego jeziora Toplitz. Poznamy także narodziny mitów dotyczących ukrytych skarbów, których nigdy nie było. Przedstawiona zaś w książce historia Madonny pod jodłami Lucasa Cranacha Starszego w połowie 2012 roku znalazła swój optymistyczny finał. Obraz ów po 67 latach wrócił do Wrocławia.