Wojnę 1920 roku dostałam w spadku jako barwną gawędę mojego dziadka. Miałam obawy, czy potrafię ją odtworzyć. W akademickiej humanistyce trzeba by tu użyć terminów: historia oralna i postpamięć. Kiedyś większość wyobrażeń na temat przeszłości opierała się na odziedziczonych opowieściach. Była to prywatna wersja historii, odmienna od oficjalnej, bo osobista, nie pozbawiona humoru i autoironii. A czy autorka prozy kobiecej powinna brać się za szarżę ułańską? No cóż, może odziedziczyłam trochę brawury... (Anna Nasiłowska)
UWAGI:
Na okł.: Powrót do nieistniejącego domu, opowieść o wojnie, której nikt nie pamięta.
DOSTĘPNOŚĆ:
Dostępny jest 1 egzemplarz. Pozycję można wypożyczyć na 30 dni